Menu
diler po dniach 03 2017 750x200

Artykuły filtrowane wg daty: czwartek, 06 kwiecień 2017 - DAMiNFO.pl - Portal Aglomeracji Wałbrzyskiej

Jeszcze chwila i doszłoby do eksplozji

Trzy dni temu mieszkańcy jednego z bloków na Osiedlu Młodych w Świdnicy powiadomili służby ratunkowe o ulatniającym się w ich budynku gazie. Na miejsce udali się funkcjonariusze policji, straży pożarnej, pracownicy pogotowia gazowego oraz ratunkowego. W wyniku wspólnych działań przeprowadzono ewakuację mieszkańców oraz usunięto zagrożenie wybuchem, bądź pożarem.

Jak się okazało źródłem ulatniającego się gazu była rozszczeloniona instalacja piecyka gazowego, który chwilę wcześniej został skradziony. Wg ustaleń policjantów z jednego z mieszkań nieznany sprawca, pod nieobecność domowników, dokonał kradzieży gazowego przepływowego ogrzewacza wody. Urządzenie po zdjęciu z mocowań zostało siłą oderwane od  elementów instalacji, w wyniku czego w niekontrolowany sposób z dużą intensywnością zaczął ulatniać się gaz. Sprawca nie przejmując się tym, że naraża mieszkańców budynku na wielkie niebezpieczeństwo zabrał swój „łup” i uciekł.

Według obecnych na miejscu strażaków dysponujących profesjonalnymi urządzeniami pomiarowymi stężenie gazu w budynku było tak duże, że nawet niewielkie źródło ognia mogłoby spowodować eksplozję.

phpThumb_generated_thumbnail.PNG
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy jeszcze tego samego dnia zatrzymali podejrzewanego o ten czyn 39-letniego mężczyznę, mieszkańca Świdnicy, który przyznał się do popełnienia opisanej kradzieży. Okradzione mieszkanie należało do jego znajomych. Pod ich nieobecność włamał się do lokalu, gdzie oderwał od ściany piecyk ogrzewający wodę, który następnie sprzedał za 10zł, a pieniądze przeznaczył na alkohol.
Zatrzymany usłyszał zarzuty kradzieży, sprowadzenia bezpośredniego  niebezpieczeństwa eksplozji zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób oraz pobicia, którego dokonał jeszcze tego samego dnia.
Mężczyzna przebywa obecnie w areszcie. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

/źródło: KPP Świdnica, opr.red./
Czytaj dalej...

Spadła z wysokości 5 metrów.

W środę 5 kwietnie na terenie nieczynnej fabryki porcelany „Wałbrzych” przy ulicy Starachowickiej doszło do wypadku. 17-letnia dziewczyna wraz z dwiema koleżankami wybrała się do ruin zlikwidowanego zakładu. Dziewczyny „zwiedzając” fabrykę nie zachowały ostrożności, jedna z nich przemierzając pierwsze piętro budynku stanęła na zmurszałej dyktowej płycie, która pod ciężarem ciała pękła. Dziewczyna spadła z wysokości 5 metrów uderzając ciałem w betonową posadzkę.

Na miejscu zdarzenia pojawiła się policja, oraz pogotowie ratunkowe. Nastolatka z podejrzeniem pęknięcia śledziony oraz objawami odmy płucnej trafiła do szpitala. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi II Komisariat Policji w Wałbrzychu.
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS